IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [EVENT] Konferencja Noworoczna

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Australia

avatar

Posty : 38
Pracuję od : 19/11/2012
Lat mam : 117
Pochodzę z : Canberra

PisanieTemat: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Pią Sty 04, 2013 11:19 am

Nowy rok. A co za tym idzie? Należało by przeprowadzić jakąś konferencję podczas której zostanie omówione wszystko co działo się w minionym roku. Prawda? Tak więc dziś odbyła się owa konferencja.

Nie dziwi chyba to nikogo, że jest ona w sali konferencyjnej. Prawda? Jest to największe pomieszczenie w całym naszym biurowcu. Poniżej przedstawiam, jak każdy z was został usadzony, przy długim konferencyjnym stole:

Kolejka odpisów, jako-taka nie obowiązuje. Jednak pierwsze posty określą mniej/więcej kolejność jak kto pisze dalej. Jako, że otwieram ten temat, i będę w nim się udzielał nie tylko jako postać, ale od czasu-do czasu jako Narrtor napiszę już posta swojej postaci.

________________________

Collin nigdy wcześniej nie był, na żadnych z konferencji dlatego nie bardzo wiedział, jak ma się zachować. Jedyne czego był pewien to to, że POWINIEN się ubrać ŁADNIE. Jak to sire zawsze powtarzał "schludnie i czysto". Jeszcze nim wszedł na salę zobaczył czy aby na pewno jest czysty, bo oberwać od Sira który jednocześnie jest teraz jego szefem nie zamierzał! No bez przesady! To, że nosi plaster na nosie, nie znaczy że jest aż tak głupi. Wiecie? Obszedł długi stół dwa razy zanim znalazł swoje miejsce i usadowił na krześle swoje dupsko. Już przemilczmy to, że na kolanach miał swoją ukochaną koalę Kumę. Nikt chyba nie będzie zły o to, że przyprowadził tu swojego zwierzaka. Prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
USA

avatar

Posty : 4
Pracuję od : 28/12/2012

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Pią Sty 04, 2013 5:16 pm

Niby pracował w firmie od niedawna ale patrząc na konferencje państwowej wagi taka konferencja w korporacji może okazać się zabawna. Zwłaszcza, że jego szefem był ... Cóż nie wie jak przyzwyczai się do Anglii i Francji jako szefów ale chyba i tak nie będzie musiał z nimi dużo gadać.
Niezbyt szybkim krokiem szedł korytarzem oczywiście ubrany jak zwykle w kurtkę NY Yankee i taki sam podkoszulek. Potem było długie pasmo bokserek w gwiazdki i dopiero szerokie dżinsy umiejscowione prawie w połowie ud z paskiem posiadającym dużą, srebrną klamrę. Radośnie podgwizdując podszedł pod drzwi sali i rozejrzał się. Pusto. Pewnie przyszedł tak późno, że wszyscy już weszli. Wzruszył ramionami i pociągnął za klamkę. Ku swojemu zaskoczeniu zobaczył tylko jedną osobę. Zmarszczył czoło bo oczywiście lepiej by wypadło kiedy by przyszedł spóźniony niczym hollywoodzka gwiazda ale cóż...trudno! Zaśmiał się i usiadł obok Australii nawet nie zważając czy tam jest jego miejsce.
-Yo- przywitał się dżentelmeńsko rozsiadając się niczym typowy raper na niewygodnym krześle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska

avatar

Posty : 4
Pracuję od : 22/12/2012
Pochodzę z : Warszawa

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Pią Sty 04, 2013 6:01 pm

Feliks, jak zwykle wesoły wyszedł z windy, a po głowie chodziła mu pewna wesoła piosenka: ,,Na Mazury, Mazury Mazury...'' śpiewał w duchu. Wesoły humor zawdzięczał faktowi iż nie miał na sobie krawata. Poza tym biała koszula, z rozpiętym górnym guzikiem, ciemne spodnie i wesoły uśmiech, choć nie tak wielki jak zazywczaj. Oto jest formalny Felek!
Otworzył drzwi z rozmachem, jak zwykle zbyt wielkim, więc złapał je by nie uderzyły o ścianę, albo (o zgrozo!) o inny kraj. Zamknął je delikatniej i rzekł z uśmiechem, mogącym topić lód:
- Dzień dobry - rozejżał się po niemal pustej sali.

_________________
Gdy się dwaj Polacy zejdą, to w trzy strony się rozejdą...
I weź tu takich nie kochaj!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Słowenia

avatar

Posty : 5
Pracuję od : 06/12/2012
Lat mam : 209
Pochodzę z : Lublana

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Pią Sty 04, 2013 8:00 pm

Biedny mały Słowenia. Bycie sekretarkiem (nie, nie! Nie sekretarką- ona nosi spódniczki, a na to mu nie pozwolili) Anglii zwykle kończyło się jedynie na robieniu mu kawy, bo herbaty raczej by nie chciał pić spod obcej ręki. Czasami jeszcze zanosił jakieś dokumenty do biura wielce szanownego prezesa, ale to nie było to, na co liczył, zatrudniając się w tak poważnej firmie. Choć narzekać nie mógł, bo odzywała się w nim słowiańska chęć do nic nie robienia.
Na salkę konferencyjną nie wszedł pierwszy i nie ostatni. W środku przebywało już kilka osób. Uśmiechnął się do nich i cicho powitał. Niestety gesty w jego przypadku były średnio możliwe, bo (a jakże!) niósł właśnie kawę i ciasto dla zarządu na jednej z tacek. Nim reszta przybyła na spotkanie, rozstawił talerzyki i filiżanki na swoje miejsce, a dopiero potem zajął fotel.
Z samej konferencji nie chciał nic za bardzo wynieść. Podobało mu się jak było. Póki co...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Irlandia Płn.

avatar

Posty : 6
Pracuję od : 03/12/2012
Pochodzę z : Belfast

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Pią Sty 04, 2013 8:15 pm

Na salę weszła tuż za Sławkiem. Miło było mieć tę świadomość, że będzie się miało jakieś ewentualne wsparcie, przynajmniej mentalne, ze strony przyjaciela, gdyby przyszło się tłumaczyć z jakiejś nagłej zawiłej sprawy a argumenty i wrodzony talent dyplomaty nagle ni z tego ni z owego zawiodły. Pełna wewnętrznego optymizmu, jednak z wymaganą dla profesjonalistki powagą, Rachel powoli przeszła w głąb pomieszczenia, nie chcąc torować następnym uczestnikom spotkania przejścia przez jedyne drzwi. Rozejrzała się, powoli prześlizgując spojrzeniem po układzie miejsc, tych zajętych i tych wolnych, szukając w nich swojego. Bystre oczy dosyć szybko namierzyły pozycję i tam też pokierowały kroki kobiety. Zasiadła spokojnie, rozłożyła swoją teczkę, w której miała najważniejsze notatki do których, wedle jej przypuszczeń, dyrekcja biurowca mogła się odnieść. Gotowa do spełnienia swojej roli na spotkaniu, ponownie odszukała wzrokiem przyjaciela i uśmiechnęła się w jego stronę, licząc, że uchwyci jej spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dania

avatar

Posty : 23
Pracuję od : 04/12/2012
Pochodzę z : Kopenhavn

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Pią Sty 04, 2013 8:36 pm

Szkot mu jakoś niespecjalnie przeszkadzał choć wolał mieć obok siebie Tamar siedzącą aktualnie gdzieś w wypizdowie (czyt. drugi koniec stołu). na szczęsie z drugiego boku, od prawej miał uroczą Belgię. Zawsze do niej wzdychał ale jakoś tak Holandia nie garnął się do tego by mu cokolwiek powiedzieć na ten temat. Właściwie to go rozumiał. Jako starszy brat martwił się o siostrę i wiedział do czego Soren jest zdolny. Znaczy...oczywiście, że nie skrzywdziłby Alex! Nie, nie! Wiedział jakiego typu jest to dziewczyna i wiedział (chyba) jak z takimi postępować. To w sumie była kobieta o umyśle dziecka, jeśli wiesz o czym mówię, nie chodzi o ubliżanie a podejście do świata. Choć przyzna, że jeśli chce to Belgia potrafi zawalczyć o swoje.
Niestety tuż obok Alex siedział Francis. Osobiście to go lubił ale jak tak dalej pójdzie to nie będzie mógł nawet zamienić słowa z Alex o ile ta odepchnie te jego końskie zaloty.
Kolejnym fartem było to, że naprzeciw siedział Gilbert. Już wiedział co się będzie działo. Wojna na kulki, piłkarzyki, samoloty z długopisów i linijek, katapulty i kalambury na odległość.
Tak właściwie to nie wiedział po co tu siedzi on - złota rąsia, to było spotkanie dla ludzi z góry. A może wzięli go biorąc pod uwagę, że Angolowi zepsuje się długopis i trzeba będzie go naprawić? No nic, musiał cierpliwie czekać, aż jaśnie pan prezes von Dupenstein de Brwi zacznie ględzić o pierdołach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiszpania

avatar

Posty : 17
Pracuję od : 04/12/2012
Pochodzę z : Madryt

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Pią Sty 04, 2013 9:19 pm

Konferencja? Przypomniał sobie o niej w połowie przyjmowania zamówienia dostawy do bufetu... Zdążył ściągnąć z siebie fartuch, umyć ręce, bo się od rozkładania ciast na pułkach lepiły, zamknąć wszystko i pójść do odpowiedniej sali. Po drodze zastanawiał się tylko, czy aby nie zamknął dostawcy w bufecie... Ale przecież ten już by do niego dzwonił, si? A skoro jego telefon nie wydawał żadnych dźwięków, to problemu nie było.
Otworzył drzwi i uśmiechnął się do wszystkich wchodząc
- Hola~~ - Rozejrzał się po zebranych, sprawdzając kogo jeszcze brakuje i jakie było jego zaskoczenie, kiedy okazało się, że z paczki BTT zjawił się jako pierwszy! To się pewnie chłopaki zdziwią, jak go zobaczą.
Podszedł do stołu szukając swojego miejsca, bo zauważył, że wszystkie są podpisane, po czym usiadł tam gdzie mu je wyznaczyli. Z dala od wszystkich... Jakieś trzy krzesełka po prawej stronie siedział Dania, prawie na przeciwko Australia, a reszta była rozstrzelona. Zerknął na kartki obok siebie. Holandia i Feliciano. Kolejnych nazwisk nie był w stanie doczytać niestety.
Ciekawe gdzie siedzi Roma...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seszele

avatar

Posty : 3
Pracuję od : 08/12/2012
Pochodzę z : Victoria

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Pią Sty 04, 2013 10:19 pm

Zanim wkroczyła do sali poprawiła szybko swoje kitki i otrzepała spódniczkę z niewidzialnego kurzu, próbując przy okazji wyprostować wgniecenia. Trzeba w końcu jakoś wyglądać na tego typów spotkaniach! Jednak niespecjalnie jej się tutaj śpieszyło, bo wiele razy już słyszała, że takie konferencje zazwyczaj są nudne i ciągną się w nieskończoność. Zostało jej tylko mieć nadzieję, że tutaj tak nie będzie. A co tam, trzeba myśleć pozytywnie, a nuż się okaże, że będzie nawet zabawnie? Świat potrafi przecież zadziwić i nie raz się o tym już przekonała. Z tą pozytywną myślą zajrzała do środka i po chwili zamknęła za sobą drzwi, czując ulgę, że nie przyszła jako ostatnia. Wolała chyba nie ściągać na siebie zbyt dużej uwagi.
-Bonjour! - Uśmiechnęła się do wszystkich promiennie i przyglądając się kartkom położonym na stole, odszukała szybko swoje miejsce. Na nic nie czekając, szybko je zajęła i rozejrzała się po towarzystwie. Jeszcze sporo osób brakowało, więc pewnie trochę czasu minie zanim wszystko się zacznie. Zerknęła na znajdującego się obok niej Australię i nie uciekło jej uwadze stworzenie siedzące na jego kolanach. Od razu się szerzej uśmiechnęła.
-Śliczna koala, jak się wabi? - Oczy wręcz jej błyszczały, gdy przyglądała się misiowi lubującemu się w eukaliptusie. Nie jej wina, że kochała wszystkie zwierzęta i cały świat przestawał się liczyć, jeżeli jakieś zauważyła. - Można pogłaskać czy lepiej jednak nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe

avatar

Posty : 15
Pracuję od : 08/12/2012
Pochodzę z : Roma

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Sob Sty 05, 2013 9:13 am

Może jednak zdążę na czas? Nie... Raczej nie.
Z hukiem wpadł do środka i rozejrzał się za swoim miejscem. Cholera... Gdzie? Powolnym krokiem zbliżał się w stronę długiego, ciemnego stołu. Już z daleka zauważył swoją plakietkę. Ostatnie krzesło? To chyba jakiś żart. – Buona sera… - mruknął poważnie i szybkim ruchem porwał swoją kartkę z imieniem. Leniwie zbliżał się ku początkowi. No proszę. Hiszpan się nie spóźnił i jest bliżej…
Na ustach Romano pojawił się kpiący uśmieszek. – Ciao Spagna. Come va? – zwrócił się do Latynosa i usiadł mu na kolanach. Identyfikator rzucił obok tego hiszpańskiego. –Moja beretka może ci się odrobinę wbijać, przeżyjesz prawda? – zapytał cicho i spojrzał na mężczyznę przez ramię. Instynktownie sięgnął na tył paska. Broń była na miejscu… Wszystko w porządku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anglia

avatar

Posty : 4
Pracuję od : 04/12/2012
Pochodzę z : London

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Sob Sty 05, 2013 4:58 pm

Noga założona na nogę i skrzyżowane na klatce piersiowej ramiona, raczej w dość sugestywny sposób obrazowały "otwartość" jego postawy na tle zgromadzenia. Jakby tego było mało, jeszcze ta mina kota srającego na pustyni... Lecz gdy tak się poważnie nad tym zastanowić, czy naprawdę można było mu się dziwić? Na Szczęśliwie Panującą Nam Królową...!!! Gdzie oni sobie wyobrażali, że wchodzili?! Na pieprzoną posiadówkę?! Czy tak wielkim wyrzeczeniem było zachowanie JAKIEJKOLWIEK kultury obowiązującej zwykle w takich miejscach jak sala konferencyjna?! Wpadali przez drzwi z hukiem i krzykiem, niczym @#^%$#@ dzicz! Czy wg większości z tej bandy popaprańców(kobiety się do tej hołoty nie zaliczają...), JEGO firma wyglądała jak Zoo?! Na miłość boską...! O wiele więcej korzyści zyskałby wsadzając ich w klatki i naprawdę otwierając park zoologiczny!
Cień ogólnej dezaprobaty na angielskiej twarzy, pogłębiał się z sekundy na sekundę i z minuty na minutę. Nawet knykcie mu pobielały, czego powodem było zapewne kurczowe wbijanie palców we własne ramiona. Zamierzał zachować spokój, niezależnie od tego jak wiele wyrzeczeń go przy tym czeka.
Francis po lewej, Aaron po prawej... Gorzej już być i tak nie mogło. PRAWDA?!
- Tch... - Nerwowym ruchem zdecydował się odrzucić ramie aby podwinąć rękaw i rzucić okiem na zegarek. Cudownie. Po prostu WSPANIALE! Ależ nie, nie ma potrzeby aby się spieszyć! Przecież kwitnie już tutaj dopiero od ponad godziny, chcąc zacząć chociaż jeden jedyny raz zgodnie z planem i czasem, ale po co! Spóźniają się dopiero dziesięć minut!
W czystej złości, kopnął nogę krzesła Francisa i zaczął wertować jeden ze stosów leżących przed nim dokumentów, kontynuując ignorowanie otoczenia, a jedynie sprawdzając co rusz czy wszystkie miejsca są w końcu zajęte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izrael

avatar

Posty : 5
Pracuję od : 21/12/2012

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Sob Sty 05, 2013 9:41 pm

Aaron wszedł spokojnie do sali, delikatnie stukając laseczką o podłogę.
- Witam, przepraszam za spóźnienie... Ale mam nadzieje, że zrozumiecie. Papiery. -uśmiechnął się do wszystkich, tym swoim charakterystycznym, delikatnym wyrazem twarzy. I przez ten sam delikatny uśmieszek byl zwany człowiekiem enigmą. Dlaczego? Bo zwykle nie wiadomo było czy to co mówi, zgadza się z tym co myśli... A jednak, w większości przypadków był szczery. Czasem za bardzo.
Usiadł obok Arthura posyłając mu nieco szerszy uśmiech.
- Dokumenty dotyczące pracowników, połączone z moimi ewentualnymi uwagami... - powiedział, stawiając dość mały plik, który wcześniej niósł w ręce, przed Anglikiem. - Jak nie będziesz mógł się rozczytać to powiedz.

_________________

Aaron jest w 3D
Twój argument to inwalida
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Francja

avatar

Posty : 15
Pracuję od : 04/12/2012
Lat mam : 229
Pochodzę z : Paris~

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Nie Sty 06, 2013 3:17 pm

Eleganckie spóźnienia to podstawa. Wchodzisz, wszyscy zwracają na ciebie wzrok i jesteś w centrum uwagi, nie mówiąc, że u niektórych wywołujesz oczekiwany uśmiech. W tym przypadku jednak Francis nie planował spóźnienia - a jeśli nawet, to uczynił to nieświadomie. Siła wyższa, przyzwyczajenie, nawyk. W tym konkretnym przypadku zwyczajnie zapomniał o konferencji. Przypomniał sobie gdzieś między odkładaniem dokumentów z jednego stosika na drugi, łykiem kawy a dyskretnym telefonem. Najważniejsze, że zerkając profilaktycznie na zegarek przed wejściem do sali, nie spóźnił się jakoś specjalnie.
Wkroczył, zupełnie nie przejmując się nieomal kompletnym składem pracowników. Wyprodukował na rzecz zebranych anielski uśmiech, a jasne oczy błyskawicznie otaksowały znajome sylwetki. Spacerem - bo jakżeby inaczej? - przemaszerował całą salę. Tu pomachał dłonią, tam pogłaskał swoją ulubienicę po ciemnych włosach, Hiszpanii mrugnął przyjacielsko. Lawirując między sporadycznymi Bonne/Bonjour/Salut, dotarł na swoje miejsce. Usiadł, nie omieszkując 'niechcący' trącić wyspiarskiego sąsiada łokciem. Izrael powitał skinieniem głowy, widywali się dosyć często by darować sobie długie grzeczności. Aktówki podane Arthurowi skomentował cichym prychnięciem.
Mimowolnie, bo to było absolutnie niezależne od niego, odsunął nieco krzesło. 34 kilometry zobowiązują, a Belgia wydawała się o niebo lepszym kompanem.
- Możemy zacząć od błahych spraw... reszta powinna się niebawem pojawić. - rzucił cicho, zerkając porozumiewawczo na Izrael. Wciąż nie rozumiał dlaczego to nie on jest po prawicy, ale widać tylko Francis jest przewrażliwiony na tym punkcie. Za czasów Króla Słońce byłoby to niedopuszczalne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watykan

avatar

Posty : 2
Pracuję od : 12/12/2012
Pochodzę z : Watykan

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Nie Sty 06, 2013 5:26 pm

Gerardo nie pamiętał kiedy ostatnio zdarzyło mu się spóźnić na jakiekolwiek zebranie, jeżeli w ogóle kiedykolwiek nie przyszedł na czas. No ale jak to mówią zawsze musi być ten pierwszy raz, na jego nieszczęście w dniu tak istotnej rzeczy jaką była konferencja. Spokojnie zdążyłby na czas, gdyby tylko nie próbował założyć szkieł kontaktowych (z których zresztą ostatecznie zrezygnował i został przy starych, dobrych oprawkach) i nie musiał cofać się po teczki z dokumentami, o których zapomniał. Zamiast czekać na windę przebiegł te kilka pięter po schodach i łapiąc oddech po cichu wsunął się do sali.
- Buongiorno, przepraszam za spóźnienie. - naprawdę nie powinien strzelić takiej gafy, zwłaszcza jako redaktor naczelny. Szybko zlokalizował siedzącą przy stole Michelle i zajął miejsce na prawo od niej, rozłożył kartki tak, żeby mieć do nich dostęp i spojrzał na dziewczynę. - Liam i Anica przyjdą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Słowenia

avatar

Posty : 5
Pracuję od : 06/12/2012
Lat mam : 209
Pochodzę z : Lublana

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Nie Sty 06, 2013 10:05 pm

Właściwym dla niego rozumowaniem, planował spędzić większość czasu nie odzywając się zbytnio, ale coś tam jednak słuchając. I właśnie szukał dość dogodnej pozycji na krześle, żeby go potem karczyszko nie bolało, gdy na salę wszedł Gerardo i powiedział coś o jego siostrze. Jeżeli ktoś w ogóle na niego patrzał (co się zdarzało rzadko, zazwyczaj miał status niczym Kanada), mógł zauważyć, że krzywi się, jakby dopiero co zjadł cytrynę. Spojrzenie utkwił w pięknej ścianie przed nim.
Zapowiadało się tak pięknie.
Oczywiście wcześniej ucieszył się na widok Irci, i że tu jest i w ogóle Szkocja nie zrobił z niego jeszcze pasztecików… Ale siostra psuła cały optymizm.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anglia

avatar

Posty : 4
Pracuję od : 04/12/2012
Pochodzę z : London

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Wto Sty 08, 2013 5:16 am

Powitał Aarona nieco bardziej przychylnym skinieniem głowy niż wchodzącego zaraz za nim Francisa. Nieobecność tego drugiego byłaby mu niemalże na rękę, bo i o jedną, parszywą mordę mniej, czyż nie? No ale... jak już ten pech to na całego.
- Miło, że przynajmniej ty jeden ułatwiasz mi czasami życie. - odezwał się oschle i z irytacją co prawda, ale przynajmniej nie był opryskliwy i ironiczny, a co najważniejsze, mówił najzupełniej szczerze. Izraelczyk może i potrafił zajść nieraz za skórę, zwłaszcza upierdliwością i przesadną uprzejmością, ale przynajmniej wiedział co tu robi i można było na nim polegać jak na niewielu niestety osobach. Nawet jeśli i jemu udzieliło się to masowe hobby-zaraza pod tytułem:"Róbmy wszystko aby wkurzyć Arthura Kirklanda, to przecież takie zabawne kiedy wpada w nerwice a potem musi iść się upić w samotności by odreagować!"(lekko przedobrzył z nadawaniem mu nazwy, ale była chociaż adekwatna dla swej natury...), to, dzięki bogu, nie tak często jak innym pracownikom tej firmy. A propo wkurzających go ludzi... Nie skomentował (niby przypadkowego)kuksańca od Francisa, za to gdy ten tylko usiadł obok, od razu przydepnął mu stopę podeszwą, nie zaszczycając przy tym najdrobniejszym spojrzeniem.
Przysunął podane mu dokumenty bliżej i zaczął je pośpiesznie kartkować, dopóki nie zatrzymał się przy chłopaku, który pełnił funkcje jego sekretarki. No tak, ciągle zapomina jak to to ma na imię... "Dušan Prešeren"... Pomimo iż słyszał sto razy jak na niego wołają inni, za cholerę nie potrafił sobie teraz tego przypomnieć. W sumie nic dziwnego, bo prawdopodobnie zupełnie nie przykuwał do tego większej uwagi, uważając, to za zbędne. Teraz jednak by się przydało, by przynajmniej nazwisko umieć wymówić. Cholerni Słowianie! Dlaczego ich język był tak skomplikowany?!
Postukał więc w jego kartę i spojrzał na siedzącego po swojej prawej zastępcę, dość sugestywnie.
- Niech poprowadzi dzisiaj protokół. Byle dokładnie. - zarządził, wracając do wertowania reszty. Uznał, że skoro Aaron siedzi najbliżej, to sam ma wymówkę aby uniknąć przekrzykiwania tej części stołu i zwracania się do jednego z członków posiedzenia w wersji bezosobowej. Bo lepsze to, niż nie umieć wymówić imienia i nazwiska poprawnie, chyba, że robi się to by kogoś znieważyć, a do tego nie miał aktualnie powodu. Oszczędzi więc i sobie, i Dušanowi. Czy to nie miłe z jego strony?
Jeszcze raz niechętnie popatrzył po zebranych aby ostatecznie zatrzymać wzrok na Francuzie.
- Może będziesz tak dobry i wykorzystasz swój diabelny "urok osobisty", aby zwrócić na nas uwagę szanownych kre-... k-khm, z-zebranych? - wysilił się maksymalnie, nie chcąc aby w jego głosie zabrzmiała ironia, tak bardzo mająca ochotę wypełznąć na wierzch języka wraz z tymi słowy. Czasami trzeba się niestety poświęcić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szkocja

avatar

Posty : 9
Pracuję od : 03/12/2012
Lat mam : 1168
Pochodzę z : Edinburgh

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Wto Sty 08, 2013 8:11 am

To już chyba była jakaś tradycja, że Ian na wszystkie konferencje musiał przychodzić właśnie w chwili kiedy one się zaczynały. Na obrady parlamentu też tak przychodził, więc Arthur nie powinien być zdziwiony, aye? A że spać poszedł... późno. Bo za dobrze bawił się ze swoimi kumplami w pubie. A co? Miał tak po prostu kulturalnie wyjść o północ, pójść do siebie do domu położyć się do łóżeczka by rano wstać i przyjść do pracy, ponieważ bo konferencja? Nie! Takie zachowanie jest wielce odległe od jego natury.
Przeszedł przez drzwi sali, standardowo z papierosem wystającym z kącika ust i poprowadził swoje kroki w stronę ustawionego na środku sali długiego stołu. Nie śpiesząc się nigdzie jeszcze przeszedł obok siedzącej już grzecznie na krzesełku Rachel i jak jej obiecał (A Ian człowiekiem honoru był i słowa zawsze dotrzymywał) cmoknięciem w skroń przywitał się z nią. Cóż z tego, że śmierdział palonym przez siebie właśnie papierosem, a guma do żucia którą wypluł przed drzwiami sali za nic nie chciała zamaskować wyziewu przetrawionej whisky? Nic... Ignorując cały harmider towarzyszący temu zgromadzeniu skierował się na swoje miejsce. Huh... Miejsce między Danią, a Holandią. Źle nie było, przecież Alba nic nie miał do żadnych z tych panów. A co do Holendra to nawet był mu wdzięczny, zwłaszcza za swoją piękną Mons Meg, dzięki której nie raz nie dwa dał popalić Anglikom. Jeszcze rzucił okiem kogo brakuje. Holandia, Belgia, Tunezja... No cóż. Chyba nie byli aż tak głupi żeby tu przyjść. W przeciwieństwie jak widać do pana MacKirklanda.
- Failte, Dan.
Jeszcze przywitał sie z siedzącą obok niego nacją i pod stołem uścisnął mu dłoń. I wszytsko było by dobrze, gdyby nie fakt że siedział ZA BLISKO. Stanowczo ZA BLISKO Francisa i Arthura.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Irlandia Płn.

avatar

Posty : 6
Pracuję od : 03/12/2012
Pochodzę z : Belfast

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Wto Sty 08, 2013 2:55 pm

Spokój towarzyszył jej w tym całym harmidrze i nie zamierzał uciec z krzykiem przez uchylone okno. Przejrzała już notatki, wypolerowała paznokcie o rąbek spódniczki, zmieniła kilkanaście razy ułożenie nóg, które jak w jednej z niekoniecznie inteligentnych reklam w telewizji, przekładała, zakładając jedną na drugą. Prawa na lewą, lewa na prawą. Wypiła szklankę wody, zlustrowała pomieszczenie i ludzi po raz piętnasty. Tak, mogli zaczynać spotkanie, już wystarczająco się znudziła. Cóż jednak poradzić? Taki był urok pracy w dużych firmach i okresowych spotkań na których dzielono zarówno baty jak i pochwały. Tym razem jednak zanosiło się na orędzie do narodu, podnoszące morale. Bo co innego mogło być przedmiotem konferencji tuż po nowym roku, jeśli nie określenie buisness planu i zagrzanie personelu do pracy? Chyba, że Rachel miała zbyt wygórowane pojęcie o firmie z której pracowała, ale to miało się dopiero okazać.
Dostrzegając odwzajemniony uśmiech Duszana, od razu poczuła się lepiej. Nie wiedzieć czemu sam widok przyjaciela potrafił ją podnieść na duchu. Do tego jeszcze znalazła u szczytu stołu Aarona, któremu nadal była wdzięczna za pomoc przy sprawie z dokumentami. Wbrew pozorom ludzie nie byli aż tacy źli na jakich mogliby wyglądać.
Na tamtą chwilę Rachel brakowało jedynie bliźniaka, który powinien zasiąść przy niej i Iana, który... oh, no właśnie, pojawił się przy niej, nim się spostrzegła. Dyskretnie, złapała go za dłoń, na krótką chwilę, szepnęła słówko na powitanie i zaraz usiadła na powrót prosto i dystyngowanie, tak jak wymagała tego profesjonalna postawa. Szum od strony "Zarządzającej" wielkim stołem sugerował już wyraźnie, że czas zaczynać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska

avatar

Posty : 4
Pracuję od : 22/12/2012
Pochodzę z : Warszawa

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Wto Sty 08, 2013 4:29 pm

Nim rozległy się oznaki rozpoczęcia konferencji Feliks zdążył:

a) przejrzeć wszystko co zapisał w związku z konferencją
b) zacząć się chuśta na krześle
c) skończyć w obawie upadku na podłogę
d) 9 razy przeczesać włosy ręką
e) uśmiechnąć się do każdego z osobna
f) 13 ,5 raza popatrzeć w okno ( to pól ponieważ gdy zerkał przez okno 14 raz zaczęło się coś dziać.)
g) wyjąć jakiś notatnik i zacząć rysować

I zrobił to wszystko w tak krótkim czasie.. No cóż, nie cierpiał siedzenia bezczynnie. Nie, uprzedzając pytanie nie był, ani nie jest nadpobudliwy. Teraz usiadł prosto i zwrócił wzrok w kierunku szczytu stołu. Powstrzymał chcęć chuśtania się na krześle, bo nie wypadało... Starał się wyglądać profesjonalnie. Nie chciał się znów skompromitować. Z tego powodu przerzucił stronę notatnika, z zamiarem notowania istotnych kwestii... Tsaaa... Świetnie mu szło, bezwiednie zaczął coś rysować w rogu kartki.
To jego pierwsza tego typu konferencja, w sumie, nie wdrożył się jeszcze nawet do końca w system pracy tego biura... Ale napewno w krótce mu się uda! Przynajmniej taką miał nadzieję.
Rysunek na brzegu kartki zaczął coś przypominać, oczywiście był to orzeł.

_________________
Gdy się dwaj Polacy zejdą, to w trzy strony się rozejdą...
I weź tu takich nie kochaj!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izrael

avatar

Posty : 5
Pracuję od : 21/12/2012

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Sro Sty 09, 2013 2:20 pm

Izraelita spojrzał w stronę Dušana.
- Jak sobie życzysz... Dušan, mogę cię tu prosić? - powiedział nieco głośniej do chłopaka. Uśmiechnął się lekko. No cóż, dobrze, że on nie musiał tego robić... Całe szczęście, bo większość notatek by napisał po hebrajsku, a potem musiałby się bawić w tłumaczenie. Skinął głową Francisowi, po czym zwrócił się z powrotem do Anglika. Straszny był z niego choleryk, to trzeba przyznać, ale miał u niego dług wdzięczności.
- Zacznij proszę, ja uporządkuje podania. - uśmiechnął się lekko, biorąc dokumenty.

_________________

Aaron jest w 3D
Twój argument to inwalida
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dania

avatar

Posty : 23
Pracuję od : 04/12/2012
Pochodzę z : Kopenhavn

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Sro Sty 09, 2013 2:46 pm

Siedział tam jak ta głupia pinda, nie wiedział co miał ze sobą zrobić. Nie dla niego takie zebrania. Bo o czym miał z nimi gadać? No mógł poruszyć temat wiecznie zepsutego DolcheGusto, który notorycznie ma przecinany kabel ale tak naprawdę tylko to robił w tej firmie od jej narodzin - naprawiał maszynę do kawy. Miał teraz cholerny dylemat, bo nie wiedział czy odebrać sobie jedyne zajęcie w tym burdelu zarządzanym przez Angola, gdzie mimo wszystko spotykał fajnych ludzi czy też powiedzieć o problemie, odebrać sobie rozrywkę i czekać jak idiota na kolejną awarię co oczywiście się nie zdarzy bo przecież to zupełnie nowy budynek, z nowym sprzętem, nową elewacją i wszystkim nowym. Jak tak dalej pójdzie to złoży rezygnację bo siedzieć bezczynnie nie będzie.

Obserwował jak kolejno pojawiają się ludzie, każdemu z nich posyłał uśmiech czy też kiwnięcie głową.
-No witaj, witaj Ian - odwzajemnił uścisk Szkota
Co jakiś czas zerkał na Arthura. Widział jak się sili żeby nie wybuchnąć jakąś śmieszną wiązanką, lubił go obserwować gdy Anglik chodził nabuzowany. I cała ta chmara ludzi wokół niego, im akurat współczuł. Pracować bezpośrednio dla niego to musi być udręka...moze naprawianie przeciętego kabla to nie taka zła fucha?

-Zapewne miałem identyczną minę gdy zobaczyłem obok kogo dane mi będzie siedzieć - skomentował z lekkim uśmiechem - Spokojnie, Holand nas uratuje



Ostatnio zmieniony przez Dania dnia Sro Sty 09, 2013 7:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Słowenia

avatar

Posty : 5
Pracuję od : 06/12/2012
Lat mam : 209
Pochodzę z : Lublana

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Sro Sty 09, 2013 7:00 pm

Przyglądał się przez ułamek sekundy jak Anglia tłumaczy, coś Aaronowi, a potem zdecydował, że to jakoś mało interesujące i wrócił do kontemplacji ściany. Nie dana była mu długa przerwa, bo Żydek zaraz się zwrócił do niego z jakąś prośbą. Z początku lekko zmieszany próbował zrozumieć, o co chodzi (za bardzo mu się odpłynęło myślami), a potem spojrzał na dokumenty i już czuł, że sobie nie poleniuchuje. Znowu mu każą pisać, a on nie wziął laptopa i będzie musiał pierw ręcznie. I w ogóle. Mógł wziąć chorobowe.
Odezwała się w nim ta część odpowiedzialna za Słowian.
- O co chodzi?
Może jak poudaje, że nic nie wie, to się odczepią. Swoją drogą Arthur sam mógł go poprosić. Poczuł się urażony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izrael

avatar

Posty : 5
Pracuję od : 21/12/2012

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Sro Sty 09, 2013 7:12 pm

- Zacznij pisać protokół, jak Arthur zacznie mówić, dobrze? Musimy mieć to wszystko zgrabnie określone, a w tym twoja rola. - uśmiechnał się do Słowianina, zbierając wszystkie teczki w jedno miejsce. - Poza tym... zapisz proszę kogo jeszcze brakuje, uwzględnimy to w podaniach.
Aaron, Aaron... No i już wiesz, dlaczego ludzie mają cię czasem dosyć. Szczególnie w firmie. Nie dość że nadgorliwy to jeszcze taki malutki dyktator... Cóż, spoźnień nie znosił, ale jak ktoś dokumenty zgubił (RachelRachelRachel) to dawał drugą szansę...

_________________

Aaron jest w 3D
Twój argument to inwalida
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gruzja

avatar

Posty : 59
Pracuję od : 19/11/2012
Pochodzę z : Tbilisi

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Sro Sty 09, 2013 7:22 pm

Tamar wbiegła. Nie. Ona WPADŁA do sali jak małe tornado! Budzik nie zadzwonił, no i zaspała. Oparła się o drzwi.
- Przaszam... Za.. Spóźnienie... -wydyszała, przejeżdżając przez czarną jak smoła grzywkę ręką. Głupi zegarek. Nastawiasz na 6.30, budzisz się o 7, a jeszcze prysznic i wybranie ubrania? Kolejne pół godziny. Śniadanie? 15 minut. Nie wspominając o dojeździe, który jest po prostu czystą masakrą.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Francja

avatar

Posty : 15
Pracuję od : 04/12/2012
Lat mam : 229
Pochodzę z : Paris~

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Pią Sty 11, 2013 7:13 pm

Naturalnie natychmiastowe zastosowanie się do polecenia Anglika mijało się dla Francisa z celem jego egzystencji. Poczekał stosowną chwilę, bo nie będzie obdarowywał wszystkich swoją bezcenną uwagą, gdy jeszcze wpadają do sali konferencyjnej. Definitywnie ubliżałoby to jego czci, gdyby w środku skróconej przemowy jakiś samobójca poważyłby się wejść do pomieszczenia. Francuz potrzebował uwagi, publiczności i pewności, że żadne jego słowo nie zostanie pominięte. Wolał nie zaczynać dopóki całe słynne Bad Touch Trio nie będzie w pełnym składzie, ale wszystko wskazywało na to, że przeciąganie tego w nieskończoność nie jest dobrym pomysłem.
Jeszcze Arthur dostanie wścieklizny i kogoś zagryzie. A Francis siedział wyjątkowo blisko (gdzieście się podziały, przeklęte 34 kilometry?). To od zawsze wiązało się z ryzykiem.
Odnotował obecność Szkota i Gruzinki, po reszcie przebiegł tylko ukradkowym spojrzeniem. Istotnie wypadłoby uciszyć towarzystwo.
Wstał z ociąganiem, depcząc Arthurowi po stopach. Później wyżali się Hiszpanii jak nowe, eleganckie włoskie buty zginęły przedwczesną śmiercią. A to wszystko przez Anglię.
- Moi mili! - zaczął melodyjnym głosem, unosząc jedną dłoń by uciąć wszelkie dyskusje. Przeskoczył wesołym spojrzeniem po znajomych twarzach, produkując anielski uśmiech. Iskierki rozbawienia zamigotały w jasnych oczach. - Jako, że jesteśmy tu niemalże wszyscy, chciałbym skorzystać z okazji i... zapowiedzieć, że mam wolny wieczór jakby ktoś był zainteresowany.
Mrugnął zalotnie, machając przyjacielsko dłonią. Zaraz chrząknął, dla zachowania pozorów powagi. Wszystko psuł anielski uśmiech.
- A teraz sprawy niższej wagi. Plan zarobkowy na nadchodzący rok. - tutaj rzucił okiem na Izraelczyka i Anglika, unosząc brew. Osobiście uważał, że wskaźnik premii powinien zainteresować obecnych. Usiadł wyraźnie zadowolony.
- Mógłbym za to dostać podwyżkę... - wymruczał cicho, zasłaniając usta dłonią, by nie zdradzić kociego uśmiechu.

(Kolejki podobno nie ma jako takiej, więc... xD)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
USA

avatar

Posty : 4
Pracuję od : 28/12/2012

PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   Pią Sty 11, 2013 11:02 pm

Zanim nawet Anglia zaczął swoją małą kłótnie z Francją, Amerykanin zdążył już wyjąć konsolkę i rozpocząć turniej w Tekkenie. Gdy w końcu Francja doszedł do uciszenia zgrai był nawet w finale więc jakoś nie za bardzo spieszyło mu się na odrywanie od fascynującego zajęcia i słuchanie starych pierdzieli z firmy. Specjalnie brał testera gier by jak najmniej męczyć sie z papierkami w pracy, bo niby mało miał jako Państwo. Ale na niemoralną propozycje aż podniósł głowę po czym odruchowo rozejrzał się po sali. Całkiem sporo ludzi się już uzbierało...no ale Prus nie było. Cholera, to Gilbert zajmował główną role w dziale Informatyki i jeśli nie przyjdzie z papierami, Ameryka nie miał zamiaru po nie biec na najniższe piętro i wracać biegnąc na łeb na szyje. Nagle coś zawibrowało mu w dłoniach i spojrzał na ekran PSP. "Game Over" głosił napis na tle zakończonej walki, którą przegrał. Jękną podirytowany ale po chwili doszło do niego, że to może i dobrze zważywszy na temat rozmowy jaki podał Francja. Schował grę i wyprostował się na krześle patrząc zainteresowany na to kto pierwszy odważy się na głos podnieść swoją pensje.


____________________
Off-top: Kolejka umarła przedwczesną śmiercią [*]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [EVENT] Konferencja Noworoczna   

Powrót do góry Go down
 
[EVENT] Konferencja Noworoczna
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Event #9 | Ślub w Lucky Coin | Zapowiedź {odroczona w czasie}
» Event #4 - Letni Festiwal PokeLazure!
» Event fantastyczny - Temat do kart postaci
» Event #11 Święty Patryk!
» Więzienie (Event wakacyjny 2015)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hetalia Corp. :: Korporacja :: Piętra Pozostałe :: Sala Konferencyjna-
Skocz do: