IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 An Rìoghachd Alba!

Go down 
AutorWiadomość
Szkocja

avatar

Posty : 9
Pracuję od : 03/12/2012
Lat mam : 1169
Pochodzę z : Edinburgh

PisanieTemat: An Rìoghachd Alba!   Pon Gru 03, 2012 8:54 pm

Rule Britania

Imię, nazwisko: Ian Scrymegour MacKirkland

Oficjalna Nazwa Kraju: Alba, Scotland

Data Urodzin: 11 września 849 r

Stanowisko: Handlowiec. Specjalista ds. Produkcji i Eksportu Whisky.

Opis postaci: Może zacznijmy do jego historii... Wszytko zaczęło się z dniem, kiedy Ian przyszedł na świat jako pierwszy syn Brytanii i Celta. Odziedziczył po ojcu kolor oczu jak i włosów, po matce zaś brwi. Od małego ciągnęło go walk, a sztuki wojennej nauczył się właśnie od swojego ojca. Pierwszym imieniem Iana była Kaledonia. I właśnie pod tym imieniem, ramię w ramię z ojcem pokonał Imperium. Wszystko było by ładnie pięknie, gdyby nie to, że w międzyczasie na świecie pojawił się jego młodszy brat. Gwynedd (Walia). Mimo różnicy wieku Ian bardzo dobrze dogadywał się z maluchem, i sam dbał o to by wyrósł na wojownika. Lata mijały, a Ianowi przyszło jeszcze wychowywać już pod swoim drugim imieniem- Pikt, Irlandzkie bliźniaki. Sam nie wiedział dlaczego, ale Ulster (dzisiejsza Irlandia Płn) rozczulała go szczególnie, i właśnie Ulster rozpieszczał najbardziej. Z biegiem lat, Ian przybrał swoje ostateczne imię, po rudych bliźniakach, mianowicie SZKOCJA. Na wyspach panował niepodzielnie, jako ten najstarszy i razem z Walią opiekowali się młodszym rodzeństwem. Oczywiście do czasu, aż Anglia nie podrósł i nie wydało się, że nie jest ich 100% bratem. A wspólną mają TYLKO MATKĘ. I od tego czasu, wszystko zaczęło się na dobre pieprzyć. Ian był w ciągłym stanie wojny, ze swoim młodszym bratem, który niezwykle szybko urósł. Alba oscylował pomiędzy wojnami z Anglią i opieką nad Ulsterem- oczywiście nie bezinteresownym, który dzięki niemu stał się najlepiej rozwiniętą częścią Irlandii. Nie ugiął się ani razu, pod naciskiem Angielskich represji i razem z Williamem Wallacem walczył w powstaniach. Sam na sam z Angielskimi wojakami! W tych czasach, nie było dla niego nic piękniejszego, od stosu martwych Anglików. Z czasem jednak w jego królestwie zaczęło się dziać coraz gorzej. Angielski władca ogłosił się jego szefem. Tego było już za wiele! Dumny naród Szkocki nie mógł na to pozwolić! Zaowocowało to kolejnymi wojnami, gdzie w przerwach między nimi zajmował się Ulsterem. A raczej, zaczynał go kolonizować. Z biegiem lat, Ian spostrzegł się, że długo on ze swoją dumą nie wyżywią jego mieszkańców. Mimo zawieranych sojuszów z Francją, który po dziś dzień jest jego kumplem od picia nie udawało mu się postawić swojej gospodarki na nogi. Góral który ponad wszystko kocha swój kraj i swoje ziemie zmuszony był zawrzeć Unię z Anglią. A jego sen o silnej niepodległej Szkocji skończył się bezpowrotnie. Z bolącym sercem słuchał o mordach w Irlandii i udało mu się wywalczyć u Anglii jako-taką kontrolę nad Ulsterem, przez co chodź jednym z rodzeństwa mógł się dalej opiekować. Mimo iż nie był już tak miły, i kochany jak kiedyś. Stał się cynicznym facetem, nie okazującym uczucia nikomu. Zatracał się w ogniu walk, zapominając o czasach kiedy razem z rodzeństwem spędzał czas na wyspach. Podczas całej tej unii, dodajmy- upokarzającej w warunkach dla Szkotów- mimo paru powstań i nazwijmy to "pikiet", Ian nie odzyskał niepodległości i się na to nie zanosi. Z biegiem lat udało mu się wywalczyć swój własny parlament i kalendarz. Nie zakończyło się oczywiście na tym. Arthur oddał lwią części obronności państwa w Szkockie ręce, dzięki czemu ogień walki palący się w jego sercu nigdy nie zgasł. Na dzień dzisiejszy Szkocja mieszka, jak mieszkał. Pod "protektoratem" Angielskim, i dalej zajmuje się obronnością państwa, a najważniejsze Brytyjskie banki są na jego ziemiach. Mimo iż, Ian z całego serca pragnie być niepodległy jest świadomy tego iż jego kraj nie wytrzyma gospodarczo, bez Angielskiego wsparcia. Dlatego słysząc wykrzykiwane w parlamencie pełne dumy słowa "Alba an Aigh", skręca go w środku. A na dźwięk słów "Niepodległa Szkocja" musi szybko napić się Whisky. Słów parę o charakterze...
Jak już wcześniej wspomniane było Ian kiedyś był kochanym braciszkiem, ale w miarę jak dorastał, a jego rodzeństwo wpędzało go w coraz większe rozdrażnienie, przestał się starać o to by mieć z nimi dobre kontakty. Chodź mimo wszystko, lubi posiedzieć przy kuflu Ale z Walią i powspominać stare dobre czasy. Ian jest chamski, i bardzo lubi wtrącać się tam gdzie nie jest proszony. Jak każdy Szkot gdy podłapie temat MÓWI CAPS LOCKIEM. Ian nie należy do osób mówiących "Proszę", "Dziękuję". Jeśli już ma komuś podziękować, to zwyczajnie mamrocze coś pod nosem czy burczy jakieś słowo. Nie uśmiecha się, nie pokazuje emocji, oczywiście poza ironicznym uśmieszkiem, czy grymasem wściekłości zwiastującym zbliżający się łomot dla swojej "ofiary". Typ samotnika, który żyje w wypracowanym przez samego siebie przekonaniu, ze nic poza whisky i claymore nie jest mu potrzebne do szczęścia. Chodź ta strona jego charakteru ujawnia się głównie wobec braci. Nie bywa miły, z natury chamski, ale i przy tym zachowuje fason. Nerwy ponoszą go w obecności jego rodzeństwa przez, co jego opinia "szczerego z fasonem" jest nieco nadszargana. Jest narwany, i najpierw leje po mordzie, a potem pyta o co chodzi, a jeśli się pomyli, nie ma mowy by powiedział "Przepraszam". Cóż.. Jego pokrętna duma. Ma bardzo mocną głowę wprawioną przez picie hektolitrów szkockiej. W swoim głębokim poważaniu ma to, co inni o nim pomyślą, kiedy zacznie jechać po nich jak po psach. Jeśli chodzi o zachowanie względem innych państw, to z chęcią częstuje ich whisky, za którą oczywiście każe sobie płacić. c: Później. Jest skąpy, i wszędzie widzi opcję do zyskania, chociażby jednego funta. Jest najbogatszy na wyspach, a mapy do swoich skarbów, ma schowane w głowie. Lata skąpstwa opłaciły się. Przyglądnijmy się pokrótce jego wyglądowi.
Alba jest najwyższy spośród swojego Brytyjskiego rodzeństwa. Mierzy całe 186 cm, i mimo swojej szczupłej budowy, jeśli by go rozebrać widać bardzo dobre zarysowanie mięśnie. Mimo całego swojego iście bishowatego wyglądu ma niewielką oponkę na brzuchu. Efekt ciągłego picia whisky. Na swoich plecach ma pamiątkę jeszcze z czasów Rzymskich, którą jest długa blizna po ostrzu gladiusa. Jego włosy są ognisto rude, a oczy przenikliwie zielone i praktycznie cały czas przymrużone. Jakby wciąż coś badał wzrokiem. Zarówno kolor oczu jak i włosów odziedziczył po papie Celcie. Sam Ian nosi się w ciemno granatowy mundur przepasany, dwoma białymi szarfami stylizując jego odzienie na Szkocką flagę. Na dłoniach zawsze ma rękawiczki, a w kieszeniach skitrane papierosy czy tytoń i bletki by skręcić sobie samemu na szybckika, jak znajdzie czas. Jeśli nie jest ubrany w mundur, chodzi wszem i wobec w kilcie, ze swoim rodzimym tartanem zwanym fachowo tartanem DunBroh. Kiedy paraduje w kilcie oczywistym jest, że nie ma pod nim bielizny. Do kiltu nosi białą koszulę, z wywiniętymi rękawami i nie do końca zawiązanym krawatem.

Relacje:
Anglia - jeden z jego braci. Kiedyś nadstawił by za niego głowę, na dzień dzisiejszy zwala na niego winę za swoje wszystkie niepowodzenia. Lubi się z niego pośmiać, poszturchać go, z satysfakcją oglądać jego wściekłość na jego twarzy. Nie może wybaczyć mu tego, co zrobił jego pozostałemu rodzeństwu. Nawet w stosunku do niego wyznaje zasadę "Ja mogę wkurzać moje rodzeństwo, ty nie".
Walia - młodszy brat. Ten od druidów i magii. Cóż... młody nie ma pojęcia o walce, ale przynajmniej na leczeniu się zna. W zasadzie z nim pozostaje w najnormalniejszych kontaktach... Przynajmniej tak długo, aż ten nie zacznie wypominać mu jego metod wychowawczych.
Irlandia - bliźniak Północy. Nigdy nie powiedział tego wprost, ale cholernie zazdrości mu odzyskania niepodległości. Co nie znaczy, że skrycie nie cieszy się z takiego obrotu sprawy. Raz na jakiś czas może wybrać się z nim na piwo, pogadać z nim pogada. Chodź ich rozmowy szybko zmieniają się w spór o whisky/whiskey.
Irlandia Północna - były Ulster. Najchętniej wyparł by się wszelakich bliższych kontaktów z tą nacją, ale niestety nie da się. Stara się ja ignorować, ale czasem się nie daje. W myśl zasady "Rodziny się nie wybiera, wybierać możesz sobie w nosie" jakoś ją toleruje...
Francja - kiedyś go lubił, wiązał z nim nadzieję na niepodległość swojego kraju, jednak teraz jest nastawiony do niego dość negatywnie. Jako że Ian jest honorowy nie może wybaczyć Francuzowi niedotrzymywanie postanowień Starego Sojuszu. Na dzień dzisiejszy może iść z nim na piwo... ale tylko jak on płaci.
Holandia - dostał do niego słynną Mons Meg, parę razy otrzymał od niego pomoc zarówno militarną jak i w pokaźnych kwotach pieniężnych. Obecnie nie utrzymuje z nim zażyłych stosunków, ale miło go wspomina.
Norwegia - swojego czasu bił się z nim o Szetlandy i lubi mu wypominać, że koniec końców to on ma je w swoim posiadaniu. Dobrze pamięta jak rzucał kamieniami w Norka atakującego jego ziemie.
Kanada - u niego ma swoje jedyne dziecko, którym przez Anglię nie mógł się dłużej zajmować. Mianowicie Nowa Szkocję. Gdyby miał więcej chęci i kasy to częściej przylatywał by do niego na słynne Highland Games.
Polska - nazywa go swoim PKB. Chodź często wyrzuca mu zabieranie Szkotom miejsc pracy przez Polaków, to na przestrzeni lat żyli ze sobą w dobrych stosunkach.

Ciekawostki:
- Jego data urodzin to komplikacja dwóch najważniejszych dat z jego życia. 11 września 1297- wygrana w bitwie pod Stirling, rok 849 zjednoczenie i powstanie Kr. Szkocji.
- Pierwszym jego imieniem było: Kaledonia, kolejnym Pikt. Imię Szkocja, przyjął po Irlandii.
- Kocha whisky i pije ją hektolitrami. Przynajmniej w towarzystwie innych państw.. Siedząc sam w domu popija tanie winiacze, a szlachetny bursztynowy trunek stoi w barku "na specjalne okazje"
- Jego symbolami narodowymi są: ostry, haggis i dudy.
- Jego kuchnia jest bardzo mało estetyczna, aczkolwiek smaczna. Tylko mało kto odważa się jeść papkę wyglądającą jak psie gówno, albo ciasteczka śmierdzące paszą dla kurcząt.
- Ian jest bardzo mocno związany z swoimi pogańskimi wierzeniami. Wini kościół za upadek skarbca Królestwa Szkocji, i wynikające z tego konsekwencje w postaci pewnych decyzji politycznych.
- Nienawidzi Anglii.
- Jego imiona mają znaczenie! To nie jest tak, że ojciec dał mu imię wedle swojego widzi-mu-się... Ian znaczy "Łaskawy dar Bogów", a Scrymegour "Wojownik".
- Nienawidzi kiedy skraca się jego imię. On jest SCOTLAND nie Scotty, IAN nie Ianek. Mało kto zna jego drugie imię, ale radzę go też nie używać.
- Często wplata w swoje wypowiedzi słówka ze swojego rodzimego języka, czyli Szkockiego.
- Szkocji mówią tak donośnie, iż turystą wydaje się, że krzyczą na nich. ONI TYLKO MÓWIĄ CAPS LOCKIEM.
- Wychował Walię, Irlandię, Ulster i Anglię. Chodź obecnie nie przyznaje się do tego otwarcie.
- Widzi jednorożce i wróżki, ale dla zasady udaje, że ich nie ma. Z zasady i na złość rodzeństwu
- To on pokonał Rzym, razem ze swoim ojcem!
- Mówi się, że jego ludzie jeżdżą jak wariaci. Nie. To turyści nie doceniają Szkockich umiejętności prowadzenia jakiegokolwiek pojazdu.
- Jego Angielski to mieszanina szkockiego oraz angielskiego, skracanie wyrazów i wypowiadanie ich w iście charczący sposób. Większość osób mający po raz pierwszy styczność ze Szkotami nie rozumie co mówią.
- Jego najlepszym przyjacielem był William Wallace, z którym z początku nie bardzo się lubił, gdyż ten ostro skrytykował Iana za trzymanie ze szlachtą. Do osób bliskich mu ze swojej historii można zaliczyć też Roberta XVII Bruce'a
- Nałogowy palacz.
- Kocha muzykę i sam gra na dudach. Chodź nie obnosi się z tym... bo i po co?
- Sam nie wie z jakim rejonem swoich ziem jest bardziej związany, Highlandem gdzie bardzo długo utrzymywał się język i tradycje gaelickie jak i stary system klanowy, czy Lowlandem gdzie toczyły się najważniejsze bitwy w historii jego kraju.
- Ma cztery domy, w miejscach z którymi jest najbardziej związany. W Edynburgu - swej stolicy, Scone - miejscem koronacji Szkockich królów, Stirling - dawnym centrum politycznym, w okolicach Loch Ness - ze względu na swoją Nessie.
- Ian niechętnie przebywa w okolicy wyspy Iony, oraz tamtejszego klasztoru. Jakby nie było właśnie na klasztor na Ionie był niegdyś katolickim ośrodkiem w Szkocji.
- Z Ulsterem/Irlandią Płn łączy go więcej niż można się spodziewać, to z Ulsteru pochodził biskup który schrystianizował ziemie Iana, stamtąd pochodzili ludzie krzewiący w kraju górali nową naukę oraz kulturę. Po dziś dzień obchodzony jest Dzień Przyjaźni Szkocko-Ultańskiej. Chodź... nie zawsze zamiary Iana względem Ulsteru były czyste.
- Zawsze w kieszeni nosi małą Nessie, która po włożeniu do wody rośnie do normalnych rozmiarów. Chodź tego nie pokazuje to stworzonko nadzwyczaj go rozczula, nazywa ją pieszczotliwie "Swoją Gadzinką".
- NIE PIEPRZY OWIEC.
- Zawsze ma na szyi naszyjnik z Triquetrą, który dostał od ojca. Za cholerę nie da go sobie odebrać.
- Na myśl o zapuszczaniu się w góry w okresie jesieni-zimy dreszcz przebiega po jego plecach! Dlaczego? W najdalszych terenach Highlandu wciąż można spotkać Brianę, główną Bogini Szkockiego panteonu bóstw. Co w tym takiego strasznego? Otóż Briana w czasie zimowych miesięcy zamienia się w szpetną czarownicę, w czasie ciepłych, przepiękną młoda kobietę.
- Kocha psy. Sam ma dwa owczarki szkockie, rudą Brianę i czarnego Roy'a.
Coś jeszcze?: NIE JESTEM GEJEM I NIE PIEPRZĘ OWIEC.
Jedz gruz, Gruzinie


Ostatnio zmieniony przez Szkocja dnia Nie Gru 30, 2012 10:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Australia

avatar

Posty : 38
Pracuję od : 19/11/2012
Lat mam : 117
Pochodzę z : Canberra

PisanieTemat: Re: An Rìoghachd Alba!   Pon Gru 03, 2012 9:42 pm

Ty i twoje scrollujace KP XD
AKCEPT!
@Edit. Zapominałem dodać.
Pracujesz w sekcji: Spożywczej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
An Rìoghachd Alba!
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Hetalia Corp. :: Nawigacja :: Identyfikatory-
Skocz do: